O SIECI

Data dodania: 1.XII.2008

 

Fal-Net jest Amatorska Siecią Komputerową działającą w obrębie miasta Słupsk.
• Oferujemy odbiorcom prywatnym stały, nielimitowany, całodobowy dostęp do Internetu oraz innych usług telekomunikacyjnych (telefon, faks - strefa 59).

• Posiadamy instalacje kablowe przy ulicach Fałata, Grottgera, Długosza oraz Armii Krajowej.

• Ponadto oferujemy również możliwości podłączenia za pomocą stabilnych radiolinii. Nasze nadajniki umieszczone są przy ulicach Fałata oraz Długosza.
Jeżeli mieszkasz w pobliżu tych ulic i jesteś zainteresowany nasza oferta, skontaktuj się z nami!.

 

A teraz trochę historii...

Był koniec lat 90-tych, kiedy dwóch śmiałków, których 6 lat później nazywać będziecie Administratorami udało się do kawiarenki internetowej aby zasmakować pięknego wynalazku XX wieku jakim był Internet... Najpierw obaliliśmy mity mówiące o tym, ze w Internecie nie ma polskich witryn oraz że sam Internet bierze się z powietrza. Po spędzeniu w ów kawiarence połowy okresu dojrzewania i wydania tam większości pieniędzy przeznaczonych na obiady w szkole, narodził się pomysł, że moglibyśmy skonstruować małą sieć w warunkach domowych. Oczywiście jak wiadomo początki były trudne, zima, śnieg, małe kieszonkowe... wszystko było przeciwko nam, ale byliśmy twardzi i zawzięci. Zaczęło się od szeregowego połączenia dwóch komputerów za pomocą zwykłego kabla LPT - nie było to jednak rozwiązanie, które zadowoliłoby nas (kabel miał 3 m, transmisja danych nie przekraczała 160 kbps - można było na tym tylko pograć). Zimą roku '99 zainwestowaliśmy trochę oszczędności i kupiliśmy 15 m skrętki - to były prawdziwe początki naszej sieci - rodziła się potęga :). Następnym ważnym etapem naszego rozwoju był "Serwer w szafce" (niestety nie zachowały się żadne zdjęcia dokumentujące jego istnienie - musicie wierzyć w opowieści swoich dziadków, które mówią i istnieniu ów maszyny), maszynka ta spełniała kilka ról, pierwsza z nich i bez wątpienia najważniejsza była rola edukacyjna - to na niej szkolił się Knot (Tomasz M.) no i poza tym stał na niej lokalny server IRC, mały ftp i mirrory kilku stron www zrobione w kawiarence internetowej. Oczywiście łączył on także dwa nasze komputery ze sobą, gdyż nie było nas stać na zakup Hub'a czy Switcha ponieważ były to wtedy jeszcze dość drogie urządzenia, wiec w w/w serwerze były po prostu dwie sieciówki i zrobiony bridge między nimi. Mijały dni, miesiące... aż któregoś razu Knot z Brygim (Marcin B.) wracając z nocki w kawiarence bądź z jakiejś innej dziwnej wyprawy nad którą nie będę się rozpisywał w tej bajce, stwierdzili, że w końcu przydałby się nam stały dostęp do Internetu w domu. Tak też się stało. Po przeanalizowaniu rynku, zebraniu pieniędzy od dwóch kolejnych sąsiadów i podpisaniu umowy z TPSA na stały Szybki Dostęp do Internetu (SDI), mogli zasiąść spokojnie w domowym zaciszu, wejść na gg, pograć w q2, pohasać po www no i oczywiście wejść na ukochanego IRC'a. :) Nastały piękne dni, chwile spełnienia, sielanki, wydawało nam się że niczego więcej nam nie potrzeba. Niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po ponad roku transfery uzyskiwane na SDI zaczęły nam nie wystarczać - rodziło się maniakalne uzależnienie od Internetu. Pomysłów na zmianę tego było dużo, lecz wszystko sprowadzało się do okablowania większości osiedla, a przynajmniej jednego bloku. Niestety my jeszcze wtedy młodzi ludzie nie wiedzieliśmy jak się do tego zabrać... Na początku roku 2002 powstała na osiedlu nowa sieć, łącząca juz wszystkie bloki. Od początku nawiązaliśmy współpracę z jej administratorem, wkrótce zostaliśmy przez nią 'wchłonięci', a Knot dostał do rąk serwer zarządzający Internetem tym razem na całym osiedlu - mógł dalej się szkolić :) Będąc w w/w sieci korzystaliśmy z usług różnych ISP. Był Internet z satelity, radiówka od lokalnych dostawców, skończyło się jednak na szerokopasmowym łączu oferowanym przez TPSA - był to pierwszy DSL założony w Słupsku (czego dowodem był numer umowy ...SLP/0001). Na początku najwyższy model jaki był w ofercie czyli 1 Mbps. Sieć się rozrastała, podłączaliśmy kolejnych userów, kolejne bloki. Znów nastały czasy sielanki i szybkiego Internetu (Knot & Brygi jako userzy uprzywilejowani mieli zawsze największe transfery i przywileje, oczywiście do grona uprzywilejowanych wliczał się także właściciel sieci). Mijały miesiące, pomimo kilku spięć administratora z właścicielem, których skutki odczuwali boleśnie użytkownicy Internetu na osiedlu, wszystko szło gładko, Knot dalej się szkolił :). Wszystko było piękne, TPSA zwiększyła ofertę łącz w technologii ADSL, z której oczywiście skorzystaliśmy. Na początku roku 2004 w sieci było ponad 60 osób, a my mieliśmy 2 x 2 Mbps z TPSa i 512 kbps z VectraNetu jako łącze awaryjne. Niestety nic nie może przecież wiecznie trwać... rok 2004 był rokiem wzmożonych kontroli policyjnych pod względem legalności oprogramowania, które dopadły także naszą sieć. Kontroli poddany został serwer - niestety informatyk z policji nie był w stanie w ciągu 10 min poznać nawet podstawowych komend linuxa w celu sprawdzenia zawartości dysków :) Mimo to ponad 100 GB danych zostało usuniętych. Następnie kontroli poddane zostało mieszkanie Knot'a i Brygi'ego (w pierwszym znaleziono tylko monitor - do tej pory nikt nie wie co stało się z komputerem ale najstarsi weterani powiadają że został porwany przez UFO tuż przed wejściem policji do mieszkania. W przypadku drugiego mieszkania było trochę gorzej - zapewne, któryś z dzieci policjantów cieszy się teraz nowym dyskiem w swoim komputerze.). To był pierwszy gwoźdź do trumny wielkiego imperium. Kolejne miesiące były etapem zwarć i sprzeczek miedzy administratorem i właścicielem sieci - ocenę tego kto miał w tym sporze rację pozostawiam najstarszym mędrcom żującym własne włosy w celu wyrobu czegoś - o tym tez nie będę się rozpisywał. Spory te albo i inne rzeczy doprowadziły do sprzedaży sieci innemu ISP. Knot został pozbawiony władzy, Brygi Internetu - w ciągu chwili z bosów wielkiego kartelu sieciowego stali się niczym... Knot dalej się szkolił - miał w końcu jeszcze własny serwerek, na którym mógł eksperymentować. Życie stało się bezbarwne, nudne. Awaryjność oraz przepustowość łącz od nowego ISP denerwowała dwóch ludzi, którzy w 99 roku powiesili pierwsza skrętkę na Fałata (dla sprostowania - Brygi nieoficjalnie miał Internet - clone mac, etc. jednym słowem wszystko da się obejść). Nastała zima 2004, Knot dobijał kolejnego malucha, którego wartość nie przekraczała pary firmowych butów. Po raz kolejny narodziła się myśl: "przydałby się nam stały dostęp do Internetu w domu, która została udoskonalona o wiele znaczący zwrot 'bezawaryjny, szybki'. Dwaj wybrańcy byli juz starsi, więc posiadali fundusze które mogli zainwestować, wsiedli więc w malucha i pojechali nim najpierw do Urzędu Miasta w Słupsku gdzie zarejestrowali Stowarzyszenie Amatorskich Sieci Komputerowych Fal-Net, a następnie do TPSA podpisać umowę o dzierżawę łącza. Następną sprawą było załatwienie zgody na położenie przewodów oraz budowę masztu nadawczego dla klientów podłączonych za pomocą radiolinii. Knot się szkolił:) Minoł kolejny rok, w chwili obecnej mamy na swoich przewodach ponad 20 osób i znów wszyscy chodzę rozpromienieni i szczęśliwi. Czas mija, najstarsi mędrcy umierają, niedługo historia ta będzie traktowana jak mit... Knot się szkoli dalej.

 

 

Copyright © 2008 fal-net.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zabronione. Napędzane przez PLD Linux. Czas generowania: 0.001 s.